Opinie
Wrażenia Radka 11 miesięczy po Personal Coaching
Jedenaście miesięcy temu, W chwili gdy zapisałem się na szkolenie, wiedziałem, że nie ma odwrotu. Czułem lekką niepewność na temat tego co będzie oraz byłem przygotowany na mocne zderzenie z rzeczywistością. W noc przed szkoleniem nie spałem pół nocy zastanawiając się jak to będzie.
Czekając na dworcu w tłumie ujrzałem Feniksa, lekko poddenerwowany podszedłem się przedstawić. Damian z uśmiechem przywitał Mnie i nakazał się zrelaksować. Pierwsze co rzuciło się w oczy to bijąca od niego pewność siebie.
Co chwila moje excusy i wymówki zostały brutalnie rozbijane o ziemię. Połowa moich przekonań została zweryfikowana, a druga połowa była prosto mówiąc: wkurwiona.
To co cechuje Feniksa to jego bezpośredniość i dosadność. Jeżeli oczekujesz szkolenia na których zostaniesz pogłaskany po główce i poczujesz się lepiej – to nie jest szkolenie dla Ciebie.
Będziesz wk**wiony i zażenowany – Sobą.
Dość szybko wbił Mi do głowy jak ważnym elementem jest dotyk oraz bezpośredniość intencji.
Podczas samego szkolenia zaliczyłem może 5 podejść z czego na trzy panny zareagowały dosyć dobrze, oczywiście od początku eskalowałem. Prócz tego szwendanie się bez celu i niesamowite excusy usadziły mnie na krześle, gdzie przesiedziałem resztę imprezy. Czułem się okropnie.
Na koniec feedback i omówienie tego gdzie mam dalej iść i na co zwrócić uwagę.
Wracając pociągiem moje wk**wienie rosło. Rosło tak jeszcze przez kilka dni, aż powiedziałem Sobie:
„Tak dalej nie może być, czas na małe kur... zmiany”
Zacząłem ćwiczyć, Medytować, zacząłem dbać o swoje przychody i codziennie poszerzać strefę komfortu.
Skupiłem się na moich pasjach.
Codziennie robiłem (i dalej robię) PRZYNAJMNIEJ jedną rzecz której się boję.
No i oczywiście zacząłem poznawać coraz więcej kobiet ;)
Zacząłem więcej wychodzić ze znajomymi, do klubów, zacząłem być zapraszany na imprezy.
W ciągu tych 11 miesięcy trzy razy zmieniałem pracę – w końcu lądując na własnym rachunku, robiąc to co lubię.
Przeprowadziłem się na jakiś czas do Krakowa oraz byłem na wielu szkoleniach.
No i zmiana jaka we mnie nastąpiła:
całkowita zmiana przekonań na temat kobiet, związków i seksualności (ostatnio seksualności szczególnie)
niesamowity wewnętrzny spokój
poczucie wewnętrznej spójności
codziennie wstaję z uśmiechem na twarzy
niesamowita otwartość na ludzi
ludzie, których nie widziałem szmat czasu mówią mi, że zmężniałem/wyprzystojniałem/zrobiłem się zajebisty.
Przestałem czerpać poczucie własnej wartości z zewnątrz. Wiem, że żadna kobieta szczęścia mi nie da, mogę je dać sobie sam.
Całkowite wyjebanie na opinię innych ludzi.
Robię to co chcę. Zawsze.
Co do kobiet:
WSZYSTKIE kobiety traktuję tak samo.
Przebywanie z nimi sprawia Mi nieopisaną przyjemność
Od pierwszej sekundy jestem seksualny i eskaluję
Bardzo często kobiety wysyłają mi oznaki zainteresowania na ulicach, w klubach itd. Dużo więcej niż np. rok temu.
Jestem całkowicie zaspokojony seksualnie. A jak nie jestem to dzwonię do jednej z moich f**k friend.
W uwodzeniu mam tylko dwa problemy:
nie zawsze logistyka dopisuje :/ (szczególnie w tą zimę)
nie zawsze mam czas, żeby się z nimi wszystkimi spotykać ;)
Podsumowując: Rok temu myślałem, że takie życie jest niemożliwe. Życie gdzie mogę robić to co chcę, żyć według własnych zasad, spotykać się z wieloma kobietami i przezywać niesamowite przygody (nie tylko seksualne)
Ale żeby to wszystko osiągnąć – musiałem pracować.
Radek

