„coś się poszło nie tak, bo klub za mały, wszyscy widzieli, że jestem podrywaczem”
Brzmi znajomo?
Jak słyszę takie coś to mi się przypomina tekst – O Boże, oni się wszyscy dowiedzą, że będę dziś uprawiał seks 
Za dużo myślenia co pomyślą inni. Ludzie przeważnie myślą o sobie.
Co znaczy mały klubik, co ludzie w klubie zrobią? Komitet „anty pua”? Zaczną zbierać podpisy??
To jak jedziesz windą, jesteś Ty, HB i dwie obce osoby to nie zagadasz 
winda – to jest dopiero mała powierzchnia
Jak tak dalej pójdzie to ludzie zaczną na sarge chodzić z metrówką
Już widzę jak wchodzi pua – ok ten klub ma powierzchnię 250 m2 wiec zrobię 4 sety. Szkoda, bo jest dosyć dużo ludzie i można zrobić 5 setów, ale norma to norma muszę się trzymać, bo społeczeństwo uzna mnie za podrywacza i zatrzyma
uuuu matrix uuuu co oni sobie pomyślą? zatrzymają mnie trzymając za siurka
ojoj jestem pua, rucham częściej niż inni
jak z tym żyć?!
a kogo to k…a obchodzi 
Esencją bycia pua jest to, aby łamać własne ograniczenia….
Mały klub
zaj….cie, szybciej zbuduję social proof
a jak nie…no to c…j z tym…najwyżej zmienię klub i dopracuję strategię na najbliższy czas